Forum Welcome to Lillien Hill! Strona Główna

Forum Welcome to Lillien Hill! Strona Główna -> Pamiętniki i sekrety -> Pamiętnik Nessy Simon

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu  
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nessa
Tańcząca z demonami



Dołączył: 23 Sie 2007
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: się biorą dzieci?:P


PostWysłany: Pią 9:40, 24 Sie 2007    Temat postu: Pamiętnik Nessy Simon

Pamiętnik Nessy Simon-poszukującej samej siebie.
Rok obecny 2007

1 lipca 2000 roku
Postanowiłam prowadzić pamiętnik, tak mi poradził najbardziej znany psycholog w Norwegii. Ma mi to niby pomóc w uporaniu się ze śmiercią taty. Mam pisać szczerze. No więc ja informuję że się pogodziłam ze śmiercią taty, ani razu nie zapłakałam na pogrzebie. Psycholog na to że hamuję emocje. Bzdury! Zawsze mówię to co mi leży na sercu. Tak, mam na imię Nessa Diana Simon, jestem Norweżką od urodzenia mieszkam w Oslo. Jestem tak zwanym "bogatym i rozpuszczonym dzieciakiem ze snobistycznej rodziny". Mam 9 lat ale ludzie mówią że jestem zbyt poważna i dojrzała jak na swój wiek. Mój tata umarł bo jakiś pijany kretyn nie zatrzymał się na zielonych światłach. Ostatnio zauważyłam że jak byłam bardzo smutna zaczęłam płakać i chciałam chusteczki ale nie bardzo chciało mi się podejść i je zabrać z półki to zaczęłam jeszcze bardziej płakać i myślałam ja
kby to chciała chusteczki. Patrzyłam na nie i
zaczęłam szeptać o tych głupich chusteczkach. I nagle na moich oczach te uniosły się lekko nad szafką ale zaraz spadły z powrotem. Nie wiem już co mam o tym myśleć.

4 lipca 2000 roku
Wyczytałam w internecie to się nazywa niby telekineza. Z tego co się dowiedziałam byłoby fajnie mieć taką zdolność. Chyba zacznę ją trenować czy coś...

15 lipca 2000 roku
Dziś trzymałam w powietrzu długopis i to minutę ale bardzo się przy tym zmęczyłam.

18 lipca 2000 roku
Jestem tak okropnie wściekła! Mama powiedziała że przeprowadzimy się do Anglii, do dziadków od strony mamy! Ja nie chcę!
Dopisek po dwóch godzinach: Byłam tak zła że potłukłam szybę! Patrzyłam na to i myślałam o tym jaka jestem okropnie zdenerwowana na mamę a szyba rozleciała się! Mama powiedziała że stłukłam specjalnie!

8 sierpnia 2000 roku
Jestem tu. Naprawdę. To chyba piekło jakieś. ANGLIA! To że jestem w jednej czwartej angielką nie znaczy że będzie mi się tu podobać. Dobrze chociaż że znam Anglii...mieszkamy w domu babci i dziadka ale nasza willa już się buduje, ponoć będzie gotowa za rok czy coś takiego. Najgorsze jest to że będę chodzić do polskiej szkoły...moje zdolności telekinetyczne wzrastają, długopis w powietrzu trzyma się już z 5 minut. Jestem z siebie dumna.

1 września 2000 roku
Trzecia klasa jest okropna. I cała ta głupia szkoła. Dzieci na mnie wołały "czarna wdowa"bo ubieram się na czarno odkąd tata umarł.

13 września 2000 roku
Nie mogę w to uwierzyć. Taki jeden Patric przezywał mnie strasznie a ja się tak wkurzyłam że postanowiłam użyć autosugestii. Zaczęłam mówić jak tu jest gorąco, że szczególnie na głowie Patrica, że czuję zapach spalenizny, że widzę ogień na jego włosach takim monotonnym tonem a ten zaczął otrzepywać się jakby próbował ugasić nieistniejący płomień. Nikt nie widział tego ognia ale później rzeczywiście czułam zapach spalenizny a włosy Patrica były trochę nadpalone...

26 września 2000 roku
Nauczycielka chciała mnie spytać z ułamków ale nagle jakby zabrakło kredy. To było najtrudniejsze ze wszystkiego ale telekinezą przelewitowałam kredę za okno. Zważyłam sie i okazało się że przez ten wysiłek straciłam kilogram. Dziwnie sie czuję. Moje umiejętności wciąż rosną, powinnam być szczęśliwa a ja chodzę jak struta. Co się ze mną dzieje?

10 listopada 2000 roku
Moje urodziny...w nowej willi straszne nudy. Przyjęcie było do kitu, prezenty też. Nie mam już o czym pisać, chyba zrezygnuję.

24 sierpnia 2007 roku
Zrezygnowałam ale teraz w moim życiu zaszły wielkie zmiany więc chcę to gdzieś opisać. Padło na pamiętnik. Tak więc; od września będę chodzić do Liceum Artystycznego imienia Leonarda da Vinci w klasie o profilu malarskim. Dzisiaj poznałam Mousie Carter ale jak i gdzie ją spotkałam to za długo historia by to napisać. Dzisiaj wieczorem wracamy już do naszej willi i bardzo dobrze bo w hotelu Babylon jest...co najmniej dziwnie. Aha, pewnie powinnam napisać co z moimi zdolnościami. Napiszę tak...przy mnie to nawet pokemon Alakazam wyginający myślą łyżki nie może się ze mną równać. Nawiasem mówiąc to łyżki wyginałam już z trzy czy nawet cztery lata temu. Teraz już mnie telekineza nie męczy jak na początku, dla mnie to proste jak oddychanie powietrzem. Dzisiaj poznam nowego ochroniarza, ciekawe jaki on jest? Ponoć to nawet będzie mój osobisty ochroniarz bo mama boi się o mnie nie wiadomo dlaczego. Ale to fajnie będzie mieć chłopca na posyłki i szofera...znaczy ochroniarza! Kończę już.
CDN


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Welcome to Lillien Hill! Strona Główna -> Pamiętniki i sekrety Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin